Darmowe kursy ze Stanford University
Wykładowcy Stanford University postanowili przeprowadzić eksperyment i spróbować prowadzić zajęcia dla "wszystkich chętnych". Programy kursów są oparte na programach obowiązujących na odpowiednich kursach na Stanford University i są prowadzone przez tych samych wykładowców.
Google+ i gry- to już fakt
Tak, jednak to zrobili... Google+ oficjalnie zostało "wyposażone" w gry. Na razie nie wszyscy je mają, ale lada dzień pojawią się w Twoim profilu
.
NDC 2011- nagrania sesji
NDC 2011 odbyło się prawie 2 miesiące temu. Nie, nie byłem tam, jak zapewne większość z Was
. Ale dzięki organizatorom, możemy się poczuć tak, jak gdybyśmy tam byli
. Pozwólcie więc, że podzielę się tym, co ostatnio pożera znaczną część mojego wolnego czasu...
Samozamykający się Eclipse
Oj, ile ja się z tym namęczyłem... Z tego co wiem, problem dotyczy narzędzi opartych na Eclipse Helios (3.6.x) i prawdopodobnie starszych, uruchamianych pod Linuksem.
Schemat kolorowania składni w Eclipse- niemożliwe?
Odkąd zacząłem pracować na Eclipsie brakowało mi bardzo jednej rzeczy- łatwego zarządzania schematem kolorowania składni.
Moje miejsce pracy
W serwisie dobreprogramy.pl pojawiła się seria wpisów 'Pokaż swoje miejsce pracy'. Postanowiłem się przyłączyć i również pokazać swoje "centrum dowodzenia"
. Wpis ukazał się (w troszkę zmienionej formie) pod tym adresem.
Google+, czyli Facebook 2.0
Zwykle, gdy Google wydaje nowe narzędzie, zgłaszam się do testów... I zwykle dostaję zaproszenie od kogoś, zanim Google 'rozpatrzy' moje zgłoszenie
. Tak było przy Gmailu, tak było przy Google Wave. Tak było i tym razem- dzięki uprzejmości noisy'ego dostałem dostęp do Google+.
GameDay 2011- rejestracja otwarta!
Od dzisiaj można rejestrować się na tegoroczną edycję konferencji GameDay!
Rejestracja odbywa się poprzez portal codeguru.pl (linki na końcu). Udział w konferencji jest bezpłatny!
Linux i PIT przez internet
Jakieś 2 miesiące temu przesiadłem się całkowicie na Linuksa (Arch). Już myślałem, że nigdy więcej nie będę zmuszony do włączenia Windowsa (no chyba, żeby w coś zagrać, bo "wszystko działa"). Aż przyszedł czas rozliczenia się z Fiskusem...

